Mykonos 2019

Najbardziej typowa grecka wyspa

Copyright (c) 2019 by Radosław Botev

Trasa podróży - Mykonos 2019
Trasa podróży po wyspie
(mapa: Bgabel, licencja GNU FDL)

Krótki, bo w zasadzie tylko jednodniowy pobyt na wyspie Mykonos w czerwcu 2019 roku pozwolił mi zobaczyć kwintesencję greckiego archipelagau Cyklad - śnieżnobiałą, kubistyczną architekturę głównego miasta Chora, zalane słońcem, piaszczyste plaże nad ciepłym Morzem Egejskim, charakterystyczne greckie wiatraki, wreszcie - niezamieszkałą dziś, lecz pokrytą starożytnymi ruinami wysepkę Delos...
W dobie tanich lotów na Mykonos najlepiej dostaniemy się samolotem - włosko-hiszpańska linia Volotea dowiezie nas tu z Aten za przysłowiowe grosze. Najtańsze połączenia z Polski do stolicy Grecji zapewnia natomiast jak zawsze cenowo bezkonkurencyjny, choć niezbyt wygodny Ryanair. Jest tu jednak drobny haczyk - na samej wyspie, w godzinach popołudniowych nie wydostaniemy się już transportem publicznym z lotniska. Rozkład autobusów sprawdzić można na stronie przewoźnika KTEL. Na wyspie funkcjonują dwa główne dworce autobusowe: Fabrika na południowym krańcu głównego miasta wyspy, skąd kursują autobusy na lotnisko i plaże na południu wyspy, oraz przystanek Stary Port w północnej części miasta, skąd dostaniemy się m.in. do Nowego Portu (główna przystań promowa) i do miejsowości w północnej części wyspy.
Na Mykonos przyleciałem późnym popołudniem i autobusów już nie było. W zasadzie nie funkcjonują tu też taksówki, a to ponoć ze względu na greckie przepisy uzależniające liczbę taksówek od liczby stałych mieszkańców danej gminy. Zwłaszcza w sezonie nie można więc liczyć na taki transport na małej wyspie. Przy dłuższych, kilkudniowych pobytach transport zaaranżuje nam jednak hotel i to najczęściej za darmo. Zarezerwowaszy na wyspie tylko dwa noclegi nie mogłem jednak liczyć na taką opcję. Skorzystałem zatem ze strony WelcomePickups.com, na której zarezerwować można transport między innymi na niektórych greckich wyspach.

Ajos Stefanos

Plaża w Ajos Stefanos (Agios Stefanos), Mykonos, Grecja (c) 2019 by Radosław BotevAjos Stefanos - zapisywane częściej w transkrypcji Agios Stefanos - nie jest szczególnie popularną miejscowością na wyspie, ale miało jedną zaletę - znalazłem tu bodaj najtańszy hotel na Mykonos: Hotel Panorama, położony na zupełnym uboczu. Dostałem tu nocleg bez wyżywienia za 40 EUR w dwuosobowym pokoju, co nie jest w czerwcu taką złą ceną na Cykladach.
W pobliżu znajduje się niewielka i słabo uczęszczana plaża Ajos Stefanos, skąd podziwiać można wielkie, wycieczkowe statki wpływające do portu w sąsiedniej wiosce Turlos. Z hotelu do plaży schodzi się około 10 minut szosą po zboczu. Przy samej plaży znajdziemy przystanek autobusowy, z którego odjeżdżają autobusy do Starego Portu w głównym miasteczku wyspy, a także do Nowego Portu, gdzie cumują wielkie promy. Autobusy kursują jednak tylko co godzinę (i to tylko w sezonie wakacyjnym), co nieco utrudnia eksplorowanie wyspy z bazy noclegowej w Ajos Stefanos.
W Ajos Stefanos poza plażą nie znajdziemy już raczej nic ciekawego - działają tu tylko bodaj ze dwie tawerny nad samym morzem. W restauracji hotelu Artemis przy przystanku autobusowym zjemy też pożywne śniadanie, którego nie zaserwowano nam w Panoramie.
Koszt biletu autobusowego z Ajos Stefanos do Chory to 1,80 EUR od osoby dorosłej. Dzieci podróżują autobusami na Mykonos za darmo.
Autobus zawiezie nas do Starego Portu, skąd po krótkim spacerku dotrzemy do malowniczej Chory z tak charakterystycznymi dla Cyklad malowanymi śnieżnobiałą farbą domami.

Chora

Chora, Mykonos, Grecja (c) 2019 by Radosław BotevChora - oficjalnie po prostu miasto Mykonos - już od pierwszego spojrzenia pozwala zrozumieć, dlaczego kolory biały i niebieski są narodowymi barwami Grecji. Labirynt wąziutkich uliczek między białymi ścianami domów o wymalowanych na niebiesko drzwiach i okiennicach, w górze białe obłoczki na jednolitym błękicie nieba, zaś w oddali migotliwa toń morza z flotyllą żaglówek, jachtów i małych łódeczek - oto jak wyglądają Cyklady, a w tym i jedna z najbardziej znanych wysp archipelagu - Mykonos.
I chociaż miasteczko Chora nie jest duże, a z pewnością duża nie jest jego zabytkowa część, to i tak niekiedy można tu zabłądzić. Wystarczy jednak kierować się wtedy w dół zbocza, aby w końcu trafić na tak zwaną "Małą Wenecję" - dzielnice domków nad samym brzegiem morza, przy silniejszym wietrze oblewanych przez fale. Rozlokowały się tutaj urokliwe kafejki i restauracyjki.
Nie bez kozery zresztą jest to porównanie do Wenecji - to Wenecjanie, w czasie rozkwitu ich republiki wznieśli tu najbardziej charakterystyczne obiekty wyspy - słynne młyny wiatrowe z Mykonos, widoczne w galerii poniżej. Niektóre z tych młynów wznoszono jeszcze na początku XX wieku, a czynne były zapewne jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Dziś to już jednak wyłącznie zabytki - tłumnie odwiedzane i często fotografowane przez turystów, z których obecnie żyje wyspa.
Oddalając się na południe od młynów i opuszczając zabytkową część Chory dochodzimy do niepozornego, choć tłocznego dworca autobusowego - a właściwie małego parkingu z blaszaną budką, w której możemy kupić bilety do interesujących nas miejsc na wyspie. Przybywający tu turyści kierują się, rzecz jasna, ku co popularniejszym plażom.

Galeria zdjęć - Chora na Mykonos
(kliknij, żeby powiększyć)

Chora, Mykonos, Grecja (c) 2019 by Radosław Botev

Chora, Mykonos, Grecja (c) 2019 by Radosław Botev

Chora, Mykonos, Grecja (c) 2019 by Radosław Botev

Chora, Mykonos, Grecja (c) 2019 by Radosław Botev

Booking.com

Platis Jalos

Plaża w Platis Jalos (Platis Gialos), Mykonos, Grecja (c) 2019 by Radosław BotevNajsłynniejszą plażą na Mykonos jest bez wątpienia Paradise Beach - to ona "odkryła" wyspę dla turystyki pół wieku temu, w hippisowskich latach 70-ych. Następnie przez wiele lat kojarzona była z wolnością seksualną i była ulubioną plażą par gejowskich. Dziś jest to po prostu najpolularniejsza plaża na Mykonos, gdzie zjeżdżają tabuny turystów... i to właśnie był powód, dla którego w czasie mojej podróży wybrałem inną plażę.
Pojechałem do Platis Jalos, czy też Platis Gialos jak zapisuje się tę nazwę w angielskiej transkrypcji. Podobnie jak wszystkie plaże na Mykonos, także i ta stanowi około kilometrowy odcinek piasku u nasady małej zatoczki poszarpanej linii brzegowej wyspy. Na Mykonos brak jest bowiem jednej, długiej plaży, takich jak te, które znaleźć można chociażby nad polskim Bałtykiem - znajdziemy tu tylko szereg zatoczek, odgrodzonych od siebie skalistym klifem. Ma to jednak tę zaletę, że woda w takich zatoczkach jest ciepła już nawet na początku sezonu turystycznego.
Plaże w Grecji są publiczne, ale często zastawione leżakami pobliskich restauracji, a korzystanie z nich jest płatne, a czasem należy po prostu coś zamówić w restauracji. Po przejrzeniu przepastnych zasobów Internetu natknąć się jednak można na relację dotyczące naciągania turystów na bardzo wysokie, sięgające nawet kilkuset euro rachunki w restauracji DK Oyster, właśnie na Platis Jalos. W maju 2019 roku świat obiegła przykładowo informacja o wystawieniu dla pewnych nowojorczyków rachunku na ponad 800 euro za porcję owoców morza. W sieci natknąć się można na liczne komentarze wskazujące, że przypadek ten nie jest odosobniony i proceder trwa nadal. Najlepiej więc restaurację tę omijać szerokim łukiem.

Delos

Delos, Grecja (c) 2019 by Radosław BotevPobyt na Mykonos nie byłby kompletny bez krótkiego wypadku na małą, skalistą wysepkę Delos w pobliżu. Dostaniemy się tam promem z prawego krańca portowej zatoczki w Chorze, niedaleko wiatraków.
Na niepozornej, bezludnej dziś Delos znajdziemy jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych starożytnej Grecji - wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO ruiny starożytnego miasta. Polecam zwłaszcza ostatni, popołudniowy rejs na wyspę - nie będzie tam już wówczas wielu turystów, a naszemu spacerowi wśród ruin dawnych świątyń, starożytnych mozaik i rzeźb towarzyszyć będzie tylko odległy szum morza i cichy śpiew cykad. Wtedy trudno będzie uwierzyć, że dwadzieście pięć wieków temu tętniło tu życiem wielkie, starożytne miasto - siedziba Związku Morskiego, sojuszu starogreckich polis pod wodzą klasycznych Aten. Miasto na Delos żyło zresztą aż do I wieku przed naszą erą, gdy legło w gruzach pod najazdem Pontów i nigdy się już nie podniosło.
Na Delos odpływa z Mykonos kilka rejsów dziennie. Prom dopływa tu do niewielkiej przystani przed kasą biletową, po czym czeka około półtorej godziny na pasażerów. Wstęp na sam teren wykopalisk kosztuje 12 EUR od osoby dorosłej. Dzieci poniżej 18 roku życia wchodzą za darmo.
Wizyta na Delos z pewnością jest nie tylko interesująca pod względem historycznym, ale też pozwala odpocząć od często zatłoczonych i gwarnych uliczek Chory czy też plaż na Mykonos.

Galeria zdjęć
(kliknij, żeby powiększyć)

Delos, Grecja (c) 2019 by Radosław Botev

Delos, Grecja (c) 2019 by Radosław Botev

Delos, Grecja (c) 2019 by Radosław Botev

Delos, Grecja (c) 2019 by Radosław Botev

Filmowa impresja

Poniżej krótka filmowa impresja z podroży na Mykonos i Delos w czerwcu 2019 roku:

Powrót na stronę główną

Spis podróży